Mdr 17,1-8.19-20

MĄDROŚĆ W DZIEJACH
Egipt a Izrael: ciemności i słup ognisty
17 1 Wielkie są Twoje sądy i niezbadane, dlatego pobłądziły dusze nieumiejętne. 2 Niegodziwcy, co zamyślili ujarzmić lud święty, legli, uwięzieni ciemnością*, zniewoleni długą nocą: zbiegowie* przed wieczną Opatrznością - zamknięci pod strzechą. 3 Ci, którzy mniemali, że się ukryją z grzechami tajemnymi pod ciemną zasłoną zapomnienia, pogrążeni zostali w ciemnościach, wielce zatrwożeni i przerażeni zjawami. 4 Bo i chroniąca ich kryjówka nie zabezpieczała przed strachem: rozlegały się wokół przerażające odgłosy, ukazywały się ponure zjawy o posępnych twarzach. 5 I ani żadna siła ognia nie mogła dać światła, ani jasne płomienie gwiazd nie zdołały rozświetlić owej strasznej nocy. 6 I ukazywały się im tylko przeraźliwe ognie samopalne, a wystraszeni owym nieznanym* zjawiskiem, za gorsze brali to, na co patrzyli. 7 Zawiodły kłamliwe sztuczki czarnoksięstwa, spadła haniebna kara za przechwalanie się mądrością. 8 Ci, którzy przyrzekali duszę schorzałą uwolnić od strachów i niepokojów, sami chorowali na strach wart śmiechu. 19 Cały bowiem świat był zalany światłem i oddawał się pracy bez przeszkody: 20 tylko nad nimi uciążliwa noc się rozpostarła, obraz mroków, które miały ich ogarnąć. A sami byli dla siebie większym ciężarem niż ciemność.


Przypisy

17,2 - "Ciemnością" - por. Wj 10,21-23; "zbiegowie" - inni tłum.: "wyłączeni spod wiecznej Opatrzności".
17,6 - Inni tłum.: "gdy znikło".

Zobacz rozdział