DODATKI
Opowiadanie o Zuzannie*
13 10 Obaj zostali opanowani tym pożądaniem, ale ukrywali wzajemnie przed sobą tę udrękę;
11 wstydzili się bowiem przyznać do swego pożądania, by z nią obcować.
12 Tak więc codziennie starali się usilnie ją zobaczyć.
13 Pewnego razu powiedział jeden do drugiego: «Wracajmy do domu, bo już pora obiadowa». Rozeszli się więc każdy w swoją stronę.
14 Obaj jednak zawrócili z drogi i spotkali się na tym samym miejscu. Dopytując się wzajemnie o przyczynę powrotu, przyznali się do swej żądzy. Wtedy omówili wspólnie porę, kiedy będą mogli Zuzannę spotkać samą.
15 Oczekiwali więc sposobności. Pewnego dnia wyszła Zuzanna jak w poprzednich dniach jedynie w towarzystwie dwóch dziewcząt, chcąc się wykąpać w ogrodzie; był bowiem upał.
16 Nie było tam nikogo z wyjątkiem dwóch starców, którzy z ukrycia jej się przyglądali.
17 Powiedziała do dziewcząt: «Przynieście mi olejek i wonności, a drzwi ogrodu zamknijcie, abym się mogła wykąpać».
18 Uczyniły, jak powiedziała, i zamknąwszy drzwi ogrodu, wyszły bocznymi drzwiami, by przynieść to, co im rozkazano. Nie dostrzegły zaś starców, ponieważ się ukryli.
19 Gdy tylko dziewczęta odeszły, obaj starcy powstali i podbiegli do niej
20 mówiąc: «Oto drzwi ogrodu są zamknięte i nikt nas nie widzi, my zaś pożądamy ciebie. Toteż zgódź się obcować z nami!
21 W przeciwnym razie zaświadczymy przeciw tobie*, że był z tobą młodzieniec i dlatego odesłałaś od siebie dziewczęta».
22 Westchnęła Zuzanna i powiedziała: «Jestem w trudnym ze wszystkich stron położeniu. Jeżeli to uczynię, zasługuję na śmierć; jeżeli zaś nie uczynię, nie ujdę waszych rąk.
23 Wolę jednak niewinna wpaść w wasze ręce, niż zgrzeszyć wobec Pana».
24 Zawołała więc Zuzanna bardzo głośno; krzyknęli także dwaj starcy przeciw niej.
25 Jeden z nich pobiegł otworzyć drzwi ogrodu.
26 Gdy domownicy usłyszeli krzyk w ogrodzie, pobiegli przez boczne drzwi, by zobaczyć, co się jej stało.
27 Skoro starcy, opowiedzieli swoje, słudzy zmieszali się bardzo; nigdy bowiem nie mówiono takich rzeczy o Zuzannie.
28 Następnego dnia, gdy zebrał się lud u jej męża Joakima, przybyli dwaj starcy pełni niegodziwych zamiarów przeciw Zuzannie, by ją wydać na śmierć.
29 Powiedzieli więc do ludu: «Poślijcie po Zuzannę, córkę Chilkiasza, która jest żoną Joakima». Zawołano ją.
30 Przyszła więc ze swymi rodzicami, dziećmi i wszystkimi swymi krewnymi.
31 Była zaś Zuzanna delikatna i bardzo piękna.
32 Ponieważ była zasłonięta*, przeniewiercy kazali jej zdjąć zasłonę, by nasycić się jej pięknością.
33 Wszyscy jej bliscy oraz ci, którzy ją widzieli, płakali.
34 Dwaj sędziowie powstawszy włożyli ręce na jej głowę.
35 Ona zaś płacząc spoglądała ku niebu, bo serce jej było pełne ufności w Panu.
36 Starcy powiedzieli: «Gdy przechadzaliśmy się sami w ogrodzie, ona wyszła wraz z dwoma dziewczętami, zamknęła drzwi ogrodu i odesłała dziewczęta.
37 Przyszedł zaś do niej młodzieniec, który był ukryty, i położył się z nią.
38 Znajdując się na krańcu ogrodu i widząc nieprawość podbiegliśmy do nich.
39 Widzieliśmy ich razem, ale jego nie mogliśmy pochwycić, bo był silniejszy od nas, i otworzywszy drzwi rzucił się do ucieczki.
40 Gdy zaś pochwyciliśmy ją pytając, kim był młodzieniec,