Est 4,9-16

W trosce o zażegnanie niebezpieczeństwa
4 9 A Hatak odszedł i powiedział Esterze słowa Mardocheusza*. 10 I odpowiedziała Estera Hatakowi i poleciła mu iść do Mardocheusza: 11 «Wszyscy słudzy króla i ludność państw królewskich wiedzą, że jedno dla nich jest prawo, dla każdego mężczyzny i każdej kobiety, którzy udają się do króla na dziedziniec wewnętrzny, a którzy nie otrzymali wezwania: mają być zabici, chyba że król wyciągnie nad nimi złote berło, to wtedy pozostaną przy życiu. A mnie nie zawołano, abym poszła do króla, już od dni trzydziestu». 12 I powiedziano Mardocheuszowi słowa Estery. 13 Wtedy Mardocheusz rzekł, aby odpowiedzieli Esterze: «Nie myśl sobie w sercu, że uratujesz się w domu króla, jedyna ze wszystkich Żydów, 14 bo jeśli ty zachowasz milczenie w tym czasie, uwolnienie i ratunek dla Żydów przyjdzie z innego miejsca*, a ty i dom ojca twojego zginiecie. A kto wie, czy nie ze względu na tę właśnie chwilę dostąpiłaś godności królowej?» 15 I rzekła Estera, aby odpowiedziano Mardocheuszowi: 16 «Idź, zgromadź wszystkich Żydów, którzy znajdują się w Suzie. Pośćcie za mnie, nie jedząc i nie pijąc trzy dni, nocą i dniem. Ja też i dziewczęta moje będziemy pościły podobnie. Potem pójdę do króla, choć to niezgodne z prawem, a jeśli zginę, to zginę».


Przypisy

4,9 - VL dodaje po Est 4,9: "[I stało się], gdy królowa Estera przeczytała list brata swego, rozdarła szaty swoje, wybuchnęła głośnym i wielkim krzykiem i jęczała z bólu. I zmieniła się od wielkiego płaczu, ciało jej wyniszczyło się i fizycznie osłabła".
4,14 - Autor tekstu hebr. unika konsekwentnie wzmianki o Bogu.

Zobacz rozdział