Koh 3,1-8,11

ROZWAŻANIA TEORETYCZNE
Wszystko zależne jest od czasu, ostatecznie od Boga
3 1 Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem*: 2 Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, 3 czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, 4 czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, 5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, 6 czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, 7 czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, 8 czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju. 9 Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? 10 Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. 11 Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata*, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca. 12 Poznałem, że dla niego nic lepszego, niż cieszyć się i o to dbać, by szczęścia zaznać w swym życiu. 13 Bo też, że człowiek je i pije, i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie - to wszystko dar Boży. 14 Poznałem, że wszystko, co czyni Bóg, na wieki będzie trwało: do tego nic dodać nie można ani od tego coś odjąć. A Bóg tak działa, by się Go [ludzie] bali. 15 To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest; Bóg przywraca to, co przeminęło. 16 I dalej widziałem pod słońcem: w miejscu sądu - niegodziwość, w miejscu sprawiedliwości - nieprawość. 17 Powiedziałem sobie: Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego będzie sądził Bóg: na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony*.
Los człowieka podobny jest do losu zwierząt
18 Powiedziałem sobie: Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje]. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami. 19 Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia* ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. 20 Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca*. 21 Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę, a siła życiowa zwierząt zstępuje w dół, do ziemi?* 22 Zobaczyłem więc, że nie ma nic lepszego nad to, że się człowiek cieszy ze swych dzieł, gdyż taki jego udział. Bo któż mu pozwoli widzieć, co stanie się potem?
Ucisk i zazdrość powiększają marność życia
4 1 A dalej widziałem wszystkie uciski, jakie pod słońcem się zdarzają. I oto: łzy uciśnionych, a nie ma, kto by ich pocieszył: ręka ciemięzców twarda, a nie ma pocieszyciela. 2 Więc za szczęśliwych uznałem umarłych, którzy dawno już zeszli, od żyjących, których życie jeszcze trwa; 3 za szczęśliwego zaś od jednych i drugich uznałem tego, co jeszcze wcale nie istnieje ani nie widział spraw niegodziwych, jakie się dzieją pod słońcem. 4 Zobaczyłem też, że wszelki trud i wszelkie powodzenie w pracy rodzi u bliźniego zazdrość. I to jest marność i pogoń za wiatrem. 5 Głupiec zakłada swe ręce i zjada swe własne ciało*. 6 Lepsza jest jedna garść pokoju niż dwie garści bogactw i pogoń za wiatrem*. 7 I inną jeszcze widziałem marność pod słońcem: 8 oto jest ktoś sam jeden, a nie ma drugiego, i syna nawet ni brata nie ma żadnego - a nie ma końca wszelkiej jego pracy, i oko jego nie syci się bogactwem: «Dla kogóż to się trudzę i duszy swej odmawiam rozkoszy?» To również jest marność i przykre zajęcie.
Korzyści płynące z życia wspólnego i wartość mądrości
9 Lepiej jest dwom niż jednemu, gdyż mają dobry zysk ze swej pracy. 10 Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego. Lecz samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł. 11 Również, gdy dwóch śpi razem, nawzajem się grzeją; jeden natomiast jakże się zagrzeje? 12 A jeśli napadnie ich jeden, to dwóch przeciwko niemu stanie; a powróz potrójny niełatwo się zerwie*. 13 Lepszy młodzieniec ubogi, lecz mądry, od króla starego, ale głupiego, co już nie umie korzystać z rad. 14 Wszak i król* wyszedł z łona [matki], i mimo swej godności królewskiej urodził się biednym. 15 Widziałem, jak wszyscy żyjący, co chodzą pod słońcem, stanęli przy młodzieńcu, drugim [po królu], który miał zająć jego miejsce. 16 Nieprzeliczony był cały lud, na którego czele on stanął. Ale późniejsi też nie będą z niego zadowoleni*. Bo także i to jest marność i pogoń za wiatrem.
Rady odnoszące się do kultu Bożego
17 Zważaj na krok swój, gdy idziesz do domu Bożego. Zbliżyć się, aby słuchać, jest rzeczą lepszą niż ofiara głupców, bo ci nie mają rozumu, dlatego źle postępują.
5 1 Nie bądź pochopny w słowach, a serce twe niechaj nie będzie zbyt skore, by wypowiedzieć słowo przed obliczem Boga, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi! Przeto niech słów twoich będzie niewiele*. 2 Bo z wielu zajęć przychodzą sny, a mowa głupia z wielości słów. 3 Jeżeliś złożył ślub jakiś Bogu, nie zwlekaj z jego spełnieniem, bo w głupcach nie ma On upodobania. To, coś ślubował, wypełnij!* 4 Lepiej, że nie ślubujesz wcale, niż żebyś ślubował, a ślubu nie spełnił. 5 Nie dopuść do tego, by usta twe doprowadziły cię do grzechu, i nie mów przed posłańcem [Bożym]*, że stało się to przez nieuwagę, żeby się Bóg nie rozgniewał na twoje słowa i nie udaremnił dzieła twoich rąk. 6 Bo z wielu zajęć przychodzą sny, a marność z nadmiaru słów*. Boga się przeto bój!*
Zgubne skutki przesadnego dążenia do majątku
7 Gdy widzisz ucisk biednego i pogwałcenie prawa i sprawiedliwości w kraju, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyżsi nad oboma*. 8 Pożytkiem dla kraju byłby wobec tego wszystkiego król dbały o uprawę ziemi*. 9 Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci; a kto się kocha w zasobach, ten nie ma z nich pożytku. To również jest marność. 10 Gdy dobra się mnożą, mnożą się ich zjadacze. I jakiż pożytek ma z nich właściciel, jak ten, że nimi napawa swe oczy? 11 Słodki jest sen robotnika, czy mało, czy dużo on zje, lecz bogacz mimo swej sytości nie ma spokojnego snu. 12 Istnieje bolesna niedola - widziałem ją pod słońcem: bogactwo przechowywane na szkodę właściciela. 13 Bogactwo to bowiem przepada na skutek jakiegoś nieszczęścia i urodzi mu się syn, a w ręku jego niczego już nie ma. 14 Jak wyszedł z łona swej matki, nagi, tak znowu odejdzie, jak przyszedł, i nie wyniesie z swej pracy niczego, co mógłby w ręku zabrać ze sobą*. 15 Bo również i to jest bolesną niedolą, że tak odejdzie, jak przyszedł. I cóż mu przyjdzie z tego, że trudził się na próżno? 16 A nadto wszystkie jego dni [schodzą] w ciemności i w smutku*, w wielkim zmartwieniu, w chorobie i w gniewie. 17 Oto, co ja uznałem za dobre: że piękną jest rzeczą jeść i pić, i szczęścia zażywać przy swojej pracy, którą się człowiek trudzi pod słońcem, jak długo się liczy dni jego życia, których mu Bóg użyczył: bo to tylko jest mu dane. 18 Dla każdego też człowieka, któremu Bóg daje bogactwo i skarby i któremu pozwala z nich korzystać, wziąć swoją część i cieszyć się przy swoim trudzie - to Bożym jest darem. 19 Taki nie myśli wiele o dniach swego życia, gdyż Bóg go zajmuje radością serca.
Zależność człowieka od Boga w używaniu dóbr doczesnych
6 1 Istnieje niedola, którą widziałem pod słońcem, a która bardzo ciąży człowiekowi: 2 Użyczył Bóg komuś bogactwa i skarbów, i sławy - tak że nie zbraknie mu niczego, czego tylko zapragnie - a tego używać Bóg mu nie pozwala, lecz człowiek obcy tego używa, to marność i przykre cierpienie. 3 Gdyby ktoś zrodził nawet stu synów i żył wiele lat, i dni jego lat się pomnożyły*, lecz dusza jego nie nasyciła się dobrem i nawet pogrzebu by nie miał - powiadam: Szczęśliwszy od niego nieżywy płód, 4 bo przyszedł jako nicość i odchodzi w mroku, a imię jego mrokiem zakryte; 5 i nawet słońca nie widział, i nie wie niczego; on większy ma spokój niż tamten. 6 A tamten gdyby nawet tysiące lat przeżył, a szczęścia nie zażył żadnego - czyż nie zdąża z wszystkimi na jedno miejsce? 7 Wszelka praca człowieka - dla jego ust, a jednak żądza jego nie zaspokojona. 8 Bo czym góruje mędrzec nad głupcem? Czym biedny, co wie, jak radzić sobie w życiu? 9 Lepsze jest to, na co oczy patrzą, niż nie zaspokojone pragnienie. To również jest marność i pogoń za wiatrem. 10 To, co jest, zostało już dawno nazwane, i postanowiono, czym ma być człowiek: toteż nie może on z tym się prawować, który mocniejszy jest od niego. 11 Bo im więcej przy tym słów, tym większa marność: co człowiekowi z tego przyjdzie? 12 A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza? Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem?
PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIE MĄDROŚCI
Człowiek mądry patrzy na życie poważnie
7 1 Lepsze jest dobre imię niż wonne olejki, a dzień śmierci niż dzień urodzenia. 2 Lepiej jest iść do domu żałoby, niż iść do domu wesela, bo w tamtym jest koniec każdego człowieka, i człowiek żyjący bierze to sobie do serca. 3 Lepszy jest smutek niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce jest dobre. 4 Serce mędrców jest w domu żałoby, a serce głupców w domu wesela. 5 Lepiej jest słuchać karcenia przez mędrca, niż słuchać pochwały ze strony głupców. 6 Bo czym trzaskanie cierni [płonących] pod kotłem, tym jest śmiech głupiego. I to jest także marnością.
Mądrość strzeże przed wielkimi błędami
7 * Bo rzecz przywłaszczona może ogłupić mędrca, a przekupstwo czyni serce przewrotnym. 8 Lepszy jest koniec mowy niż jej początek, lepszy jest umysł cierpliwy niż pyszny. 9 Nie bądź pochopny w duchu do gniewu, bo gniew przebywa w piersi głupców. 10 Nie mów: «Jak się to dzieje, że dawne dni były lepsze niż obecne?» - Bo nieroztropnie o to się pytasz. 11 Lepsza jest mądrość niż dziedzictwo, i z większym pożytkiem dla tych, którzy widzą słońce. 12 Bo w cieniu mądrości, jak w cieniu pieniądza; a większa jest jeszcze korzyść z poznania mądrości: darzy życiem tego, który ją posiada. 13 Przypatrz się dziełu Bożemu! Bo któż naprostować może to, co On skrzywił? 14 Gdy ci się dobrze wiedzie, ciesz się z tego, a wiedzie ci się źle, wtedy to rozważ: zarówno jedno jak i drugie sprawia Bóg, ponieważ człowiek nie może dociec niczego zgoła, co będzie potem*. 15 Wszystko widziałem za marnych dni moich: tu sprawiedliwy, który ginie przy swej sprawiedliwości, a tu złoczyńca, który przy złości swej długo żyje. 16 Nie bądź przesadnie sprawiedliwy* i nie uważaj się za zbyt mądrego!* Dlaczego miałbyś sobie sam zgotować zgubę? 17 Nie bądź zły do przesady i nie bądź głupcem. Dlaczego miałbyś przed czasem swym umrzeć? 18 Dobrze, jeżeli się trzymasz jednego, a od drugiego ręki swej też nie odejmiesz, bo kto się boi Boga, tego wszystkiego uniknie*. 19 Mądrość czyni mądrego silniejszym niźli dziesięciu mocarzy, którzy są w mieście. 20 Bo nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by [zawsze] postępował dobrze, a nigdy nie zgrzeszył*. 21 Nie zwracaj też uwagi na wszystkie rozmowy, jakie się prowadzi, ażebyś czasem nie usłyszał, jak ci złorzeczy twój sługa. 22 Bo często przecież, jak sam wiesz, ty także innym złorzeczyłeś.
Mądrość w istocie swej jest niedostępna
23 To wszystko badałem i miałem na uwadze mądrość. Mówiłem: «Chciałbym być mądrym!» - lecz mądrość jest dla mnie niedostępna. 24 Niedostępne jest to, co istnieje, i niezgłębione - któż może to zbadać? 25 Zwróciłem swój umysł ku temu, by poznać, badać i szukać mądrości i słusznej oceny, by poznać, że zło jest głupotą, a wielka głupota - szaleństwem. 26 I przekonałem się, że bardziej gorzką niż śmierć jest kobieta, bo ona jest siecią, serce jej sidłem, a ręce jej więzami. Kto Bogu jest miły, ten się od niej ustrzeże, lecz grzesznika ona usidli. 27 Oto, do czego doszedłem - powiada Kohelet - jedno z drugim porównując, by znaleźć słuszną ocenę, 28 której nadal szukam, a nie znajduję. Znalazłem jednego [prawego] mężczyznę pośród tysiąca, ale kobiety [prawej] w tej liczbie nie znalazłem*. 29 Tylko, oto co stwierdziłem: Bóg uczynił ludzi prawymi, lecz oni szukają rozlicznych wybiegów.
Władzy trzeba się podporządkować
8 1 Któż jest jak mędrzec i któż poznał znaczenie rzeczy? Mądrość człowieka rozjaśnia jego oblicze, tak iż surowy wyraz jego twarzy się zmienia. 2 Rozkazów króla przestrzegaj, pomny przysięgi złożonej przed Bogiem*. 3 Nie sprawiaj sobie niepokoju - odejdź sprzed jego oblicza! Nie wdawaj się w złe sprawy, bo wszystko, co tylko zechce, może uczynić, 4 ponieważ słowo królewskie ma moc, a któż do niego powie: «Cóż ty czynisz?»
Pamiętać trzeba o przyszłym sądzie
5 Ten, kto przestrzega rozkazu, nie wie, co to zła sprawa, a serce mądre pamięta o czasie i sądzie. 6 Na każdą bowiem sprawę jest czas i sąd, gdyż zło człowieka wielce na nim ciąży. 7 Bo nie wie wcale, co będzie, a jak to będzie - któż mu oznajmi?* 8 Nad duchem* człowiek nie ma władzy, aby go powstrzymać, a nad dniem śmierci nie ma mocy. Tak samo nie ma zwolnienia na wojnie i nie uratuje nieprawość tego, kto ją popełnia.
Nie dać się zwieść pozornej niesprawiedliwości
9 To wszystko widziałem, zwracając uwagę na wszystkie sprawy, jakie się dzieją pod słońcem, w czasie gdy człowiek jeden panuje nad drugim, na jego nieszczęście. 10 Ponadto widziałem, jak złoczyńców ze czcią składano w grobie, a ludzie przychodzili i odchodzili z miejsca świętego, i zapomniano w mieście o tym, co tamci czynili. To również jest marność. 11 Ponieważ wyroku nad czynem złym nie wykonuje się zaraz, dlatego serce synów ludzkich bardzo jest skore do czynów złych;


Przypisy

3,1 - Bóg ustanowił porządek na świecie, a człowiek nie może go zmienić: Koh 3,9, ani nawet poznać planów Bożych: Koh 3,11.
3,11 - Wyraz hebr. może oznaczać także "wieczność" w popularnym znaczeniu długiego trwania.
3,17 - Słowo poprawione.
3,19 - Hebr.: "Wszystkie mają jeden oddech" (= pierwiastek życia, nie dusza).
3,20 - Cień człowieka jednak idzie do Szeolu: Koh 9,10.
3,21 - Doświadczalnie stwierdzić tego nie można. Autor wierzy jednak, że duch ludzki wraca po śmierci do Boga: Koh 12,7 Pytanie nie dotyczy nieśmiertelności duszy.
4,5 - Bezczynnością sam sobie szkodzi.
4,6 - Nadmiaru pracy również należy unikać.
4,12 - Prawdopodobnie przysłowie.
4,14 - Wyraz poprawiony.
4,16 - Może jakiś fakt historyczny. Niektórzy odnoszą to do Józefa Egipskiego.
5,1 - Por. Mt 6,7.
5,3 - Por. Pwt 23,22n; Syr 18,22nn.
5,5 - Kapłan lub sługa świątyni przypominający obowiązek spełnienia ślubu.
5,6 - Tekst popr.; "Boga się bój" - konkluzja całego urywku od Koh 4,17.
5,7 - Przekupstwo wśród urzędników i poborów podatków.
5,8 - Miejsce niejasne, różnie tłum.
5,14 - Odnosi się do bogacza, nie do jego syna.
5,16 - Popr. wg LXX.
6,3 - Liczne potomstwo i długie życie uważano za największe szczęście.
7,7 - Przed tym wierszem prawdopodobnie część tekstu opuszczono.
7,14 - Trzeba się poddać zrządzeniom Bożym, bo ani nie można ich zmienić, ani przewidzieć. Inni tłum. ostatnie wiersze za św. Hieronimem: "tak iż człowiek nie zdoła nic zganić".
7,16 - "Sprawiedliwy" - podobnie jak później przesadzali faryzeusze: por. Mt 23,23-26; "mądrego" - por. Prz 3,7; Iz 5,21; Rz 12,16; Jk 3,1.
7,18 - Nakazy przestrzegać obu przestróg podanych w wierszu 16n, a uniknie się zgubnych następstw wymienionych w wierszach poprzednich.
7,20 - Kierować się trzeba mądrością (w. 19), bo nikt nie może sobie zanadto ufać.
7,28 - Miejsce niejasne, różnie tłum. Sens prawdopodobny: łatwiej spotkać mężczyznę samotnego niż samotną kobietę, bo zawsze jest przy niej ktoś, kto wpadł w jej sidła.
8,2 - Roztropność (w. 1) i względy religijne każą podporządkować się władzy.
8,7 - Zło popełnione jest dla człowieka ciężarem, tym bardziej że wie, iż czeka go kara, ale nie wie jaka.
8,8 - Inni tłum.: "nad wiatrem".

Zobacz rozdział

Możesz więcej!

Notatki do fragmentów
Historia ostatnio wyszukanych

Załóż konto

Księga Koheleta

Koh

Zobacz wstęp i często szukane fragmenty

Dowiedz się więcej!

Masz pomysł?

Napisz do nas i pomóż nam rozwijać wyszukiwarkę

Kontakt

Odkrywaj Słowo Boże

Zobacz co inni wyszukiwali

Zainspiruj się

Polecamy

Przybliżamy Kościół światu i świat Kościołowi

Przybliżamy Kościół światu i świat Kościołowi