Mdr 14,3-17,2

MĄDROŚĆ W DZIEJACH
Nierozumność bałwochwalstwa*
14 3 ale steruje nim Opatrzność Twa, Ojcze! Bo i na morzu wytyczyłeś drogę, wśród bałwanów ścieżkę bezpieczną, 4 wskazując, że zewsząd możesz wybawić, by i niedoświadczony mógł wsiąść na okręt. 5 Chcesz, by dzieła Twej mądrości nie leżały odłogiem, więc i najlichszemu drewnu ludzie zawierzają życie, i przebywszy burzliwe fale, ratują się na tratwie. 6 Bo i w początkach, gdy ginęli wyniośli olbrzymi, nadzieja świata schroniła się w arce i pokierowana Twą ręką zostawiła światu zawiązki potomności*. 7 Błogosławione drzewo, przez które dokonuje się sprawiedliwość*, 8 ale tamto, ręką obrobione* - przeklęte: i ono, i jego twórca! On, że je wykonał, ono zaś, że choć znikome, dostało miano boga. 9 Jednakowo Bogu są nienawistni i bezbożnik, i jego bezbożność, 10 i dzieło wraz z twórcą zostanie skarane. 11 Dlatego i na bożki pogańskie przyjdzie nawiedzenie*, bo się stały obrzydliwością pośród stworzeń Bożych, zgorszeniem dla dusz ludzkich i potrzaskiem dla nóg ludzi głupich.
Źródła bałwochwalstwa
12 Wymyślenie bożków to źródło wiarołomstwa*, wynalezienie ich to zatrata życia. 13 Nie było ich na początku i nie będą istniały na wieki: 14 zjawiły się na świecie przez ludzką głupotę, dlatego sądzony im rychły koniec. 15 Ojciec, w przedwczesnym żalu pogrążony, sporządził obraz młodo zabranego dziecka i odtąd jako boga czcił ongiś zmarłego człowieka, a dla poddanych ustanowił wtajemniczenia i obrzędy; 16 a z biegiem czasu ten zakorzeniony bezbożny obyczaj zaczęto zachowywać jako prawo. 17 I na rozkaz władców czczono posągi: nie mogąc z powodu odległego zamieszkania czcić ich osobiście, na odległość ludzie odtwarzali postać, sporządzając okazały wizerunek czczonego króla, by nieobecnemu schlebiać gorliwie, tak jak obecnemu. 18 Nawet tych, co go nie znali, do wzmożenia kultu skłaniała dążność do sławy u twórcy. 19 Ten bowiem, chcąc się może przypodobać władcy, sztuką swą doprowadził wizerunek do wielkiej piękności, 20 a tłum, zachwycony piękną robotą, uznał za bóstwo tego, którego dopiero co czczono jako człowieka. 21 I dla żyjących sidłem stało się to, że ludzie, ulegając nieszczęściu lub władzy, nadali nieprzekazywalne Imię* kamieniom i drewnom.
Zgubne skutki bałwochwalstwa
22 I nie dość, że zbłądzili co do poznania Boga, ale ponadto żyjąc w wielkim zamęcie niewiedzy, to tak wielkie zło nazywają pokojem. 23 Bo gdy odprawiają dzieciobójcze obrzędy czy tajemne misteria albo szaleńcze pochody z dziwnymi śpiewami - 24 nie zachowują w czystości ni życia, ni małżeństw, lecz jeden drugiego podstępnie zabija lub cudzołóstwem zadręcza. 25 Wszędzie się wmieszały krew i morderstwo, kradzież i podstęp, zniszczenie, zdrada, gwałt, krzywoprzysięstwo, 26 ucisk dobrych, niepamięć dobrodziejstw, znieprawienie dusz, grzechy przeciwne naturze, rozprzężenie w małżeństwach, cudzołóstwo i bezwstyd. 27 Kult bożków, niegodnych nazwania - to początek, przyczyna i kres wszelkiego zła. 28 Albo szaleją w zabawie, albo prorokują fałszywie, albo niegodziwie żyją, albo przysięgają pochopnie: 29 zawierzyli bezdusznym bożkom i po krzywoprzysięstwie nie boją się nieszczęścia. 30 Ale przyjdzie na nich kara słuszna za jedno i drugie, że źle myśleli o Bogu, trzymając się bożków, i że gardząc uczciwością, przysięgali przewrotnie na kłamstwo. 31 Bo nie potęga bóstw, wzywanych w przysiędze, lecz kara, grzesznikom należna, przychodzi zawsze po przestępstwie bezbożnych*.
Odrzeczenie się bałwochwalstwa
15 1 Ty zaś, Boże nasz, jesteś łaskawy i wierny, cierpliwy i miłosierny w rządach nad wszystkim. 2 Nawet gdy zgrzeszymy, Twoimi jesteśmy, skoro uznajemy moc Twoją*; ale nie będziemy grzeszyć, bo wiemy, żeśmy za Twoich poczytani. 3 Ciebie znać - oto sprawiedliwość doskonała; pojąć Twą moc - oto źródło nieśmiertelności. 4 Nie zwiódł nas ani niecny ludzki wymysł, ani bezużyteczne dzieło malarzy - wizerunek, poplamiony różnymi barwami, 5 których widok roznamiętnia głupich, iż pożądają bezdusznej postaci z martwego obrazu. 6 W złych rzeczach się kochają, takich nadziei też są warci ich twórcy, miłośnicy, czciciele.
Grzech twórców bożków pogańskich
7 Bo i garncarz, ugniatając mozolnie miękką ziemię, lepi wszelakie naczynia do naszego użytku. I z tej samej gliny ulepił tak naczynia służące do celów szlachetnych, jak do przeciwnych - wszystkie podobnie. Jaki zaś będzie użytek jednego lub drugiego - rozstrzyga garncarz*. 8 W niecnym trudzie lepi z tejże gliny marne bóstwo ten, co niedawno powstał z ziemi, i pójdzie niebawem do tej*, z której został wzięty, wezwany do spłacenia długu duszy*. 9 Ale on się nie troszczy o to, że niebawem umrze, ani o to, że życie ma krótkie, lecz idzie w zawody z tymi, co obrabiają złoto, odlewają srebro, naśladuje tych, co rzeźbią w brązie, i chlubi się, że lepi bałamuctwa. 10 Serce jego jak popiół, nadzieja jego marniejsza niż ziemia i życie nędzniejsze niż glina. 11 Bo nie poznał Tego, który go ulepił, tchnął w niego duszę działającą i napełnił duchem żywotnym. 12 Mniemał, że nasze życie jest zabawą, targiem zyskownym nasze bytowanie, bo mówi, że trzeba ze wszystkiego ciągnąć zyski, nawet z nieprawości. 13 Ten wie lepiej niż inni, że grzeszy, gdy z ziemskiej materii tworzy kruche naczynia i rzeźby.
Bałwochwalstwo Egipcjan
14 Bardzo są niemądrzy i od duszy dziecięcej biedniejsi* wszyscy wrogowie Twego ludu i jego ciemięzcy. 15 Wzięli bowiem za bóstwa wszelkie pogańskie posągi, które ni władzy wzroku nie mają, by spojrzeć, ni nozdrzy, aby powietrzem odetchnąć, ani uszu, by słyszeć, ani palców u rąk, żeby dotknąć, a nogi ich niezdatne do chodzenia*. 16 Człowiek je bowiem uczynił, ulepił je ktoś, kto sam trzyma ducha w dzierżawie*. Żaden człowiek nie zdoła ulepić bożka, choćby do siebie podobnego, 17 ale sam śmiertelny rzecz martwą tworzy niecnymi rękami. I sam jest możniejszy od swoich świętości: on bowiem żył, a tamte - nigdy. 18 Czczą nawet i najwstrętniejsze zwierzęta, które przez swą głupotę gorsze są od innych. 19 W ich zwierzęcym wyglądzie nie znajdzie się upragnionego piękna, a zatraciły one i uznanie, i błogosławieństwo Boże*.
Egipt a Izrael: plaga żab i przepiórki
16 1 Słusznie więc skarani zostali podobnymi stworzeniami i mnóstwem zwierząt udręczeni, 2 ludowi swemu zamiast tej kary dobro wyświadczyłeś: niezwykłą potrawę dla pożądliwego smaku zgotowałeś im na pokarm - przepiórki*. 3 Tak, by tamci, chociaż łaknęli pokarmu, z powodu obrzydliwości nasłanych stworzeń poniechali nawet naturalnej chęci jedzenia, a ci, przelotnie brakiem dotknięci, by mieli pokarm, i to niezwykły. 4 Trzeba bowiem było, by na owych ciemięzców przyszła bieda nieuchronna, a tym, by tylko zostało ukazane, jaka chłosta dręczyła ich wrogów.
Egipt a Izrael: szarańcza i wąż miedziany
5 Albowiem i wtedy, gdy ich* dosięgła straszna wściekłość gadów i ginęli od ukąszeń krętych wężów, gniew Twój nie trwał aż do końca. 6 Dla pouczenia spadła na nich krótka trwoga, ale dla przypomnienia nakazu Twego prawa mieli znak zbawienia*. 7 A kto się zwrócił do niego, ocalenie znajdował nie w tym, na co patrzył, ale w Tobie, Zbawicielu wszystkich. 8 I tak naszych wrogów przekonałeś, że to Ty wybawiasz od zła wszelkiego. 9 Zabijały ich ukąszenia szarańczy i much, i nie znaleźli lekarstwa, by ratować życie, bo zasłużyli, żeby zostali przez nie ukarani. 10 Synów zaś Twoich nie zmogły nawet zęby jadowitych wężów, litość bowiem Twoja zabiegła im drogę i ich uzdrowiła. 11 Dla przypomnienia bowiem mów Twoich byli kąsani, i zaraz mieli ratunek, by nie popadli w głębokie zapomnienie* i nie stali się niegodni Twojej dobroci. 12 Nie zioła ich uzdrowiły ani nie okłady, lecz słowo Twe, Panie, co wszystko uzdrawia. 13 Bo Ty masz władzę nad życiem i śmiercią: Ty wprowadzasz w bramy Otchłani i Ty wyprowadzasz*. 14 A człowiek zabije wprawdzie w swojej złości, lecz nie przywróci ducha, który uszedł, ani duszy wziętej nie uwolni*.
Egipt a Izrael: różne działania żywiołów
15 Niepodobna ujść Twojej ręki. 16 Bezbożni, którzy znać Ciebie nie chcieli, doznali chłosty od Twego mocnego ramienia, trapieni niezwykłymi deszczami, gradami, okrutnymi nawałnicami, i niszczeni ogniem. 17 A co najdziwniejsze, ogień się wzmagał w wodzie, która wszystko gasi*, bo świat ujmuje się za sprawiedliwymi. 18 Czasem bowiem ogień przygasał, by nie spłonęły zwierzęta, nasłane na bezbożnych, i by patrząc pojęli, że sąd Boży ich dosięgnął; 19 czasem zaś nawet pośród wody płonął ponad możliwości ognia, by wyniszczyć płody znieprawionej ziemi. 20 Lud zaś swój żywiłeś pokarmem anielskim i dałeś im bez ich wysiłków gotowy chleb z nieba, zdolny dać wszelką rozkosz i wszelki smak zaspokoić*. 21 Twój dar dawał poznać Twą dobroć dla dzieci, a powolny pragnieniom jedzącego, zamieniał się w to, czego kto zapragnął. 22 Śnieg i lód* wytrzymywały ogień i nie topniały, by pojęli, że plony nieprzyjacielskie zniszczył ogień, płonąc wśród gradu i wśród ulewy błyskając, 23 i że potem, by się sprawiedliwi mogli pożywić, zapomniał on nawet swojej własnej mocy. 24 Przyroda bowiem Tobie, Stwórco, poddana, sroży się jako kara przeciw niegodziwym, a jako dobroć łagodnieje dla tych, co Tobie zaufali. 25 Dlatego i wtedy, wszelkim podlegając zmianom, służyła darowi Twemu, żywiącemu wszystkich, według woli tych, co byli w potrzebie, 26 by pojęli Twoi, Panie, umiłowani synowie, że nie urodzaj plonów żywi człowieka, lecz słowo Twoje utrzymuje ufających Tobie. 27 Bo to, czego ogień nie zniszczył, topniało rychło pod ciepłem nikłego promyka słonecznego, 28 by wiedziano, że w dziękowaniu Tobie trzeba wyprzedzać słońce i wobec Ciebie stawać o świtaniu. 29 Nadzieja bowiem niewdzięcznika jak lód zimowy stopnieje i rozpłynie się jak woda nieużyteczna.
Egipt a Izrael: ciemności i słup ognisty
17 1 Wielkie są Twoje sądy i niezbadane, dlatego pobłądziły dusze nieumiejętne. 2 Niegodziwcy, co zamyślili ujarzmić lud święty, legli, uwięzieni ciemnością*, zniewoleni długą nocą: zbiegowie* przed wieczną Opatrznością - zamknięci pod strzechą.


Przypisy

13,10 - Mdr 13, 10-19 - Por. Iz 40,19n; Iz 41,6n; Jr 10,2-15; Ba 6,1-72.
14,6 - Por. Rdz 6,12-9,17.
14,7 - Ojcowie Kościoła niekiedy odnosili te słowa do krzyża.
14,8 - Mowa o posągu bożka.
14,11 - Por. Jr 10,11; Jr 51,18.
14,12 - Dosł.: "nierządu"; zob. przypis do Mdr 3,16.
14,21 - Tj. "Bóg".
14,31 - Bałwochwalcy uważają się za bezpiecznych, chociaż przysięgają fałszywie, bo wiedzą, że bóstwa ich są bezsilne. Kara jednak przyjdzie nie od bożków, lecz od Boga prawdziwego, jako stróża porządku moralnego.
15,2 - Bóg jest dobry, nie odrzuca swoich czcicieli, chociażby popadli w grzech.
15,7 - Por. Syr 33,13; Jr 18,1-6; Rz 9,21.
15,8 - "Do tej" = do ziemi; "duszy" - niejako wypożyczonej człowiekowi przez Boga.
15,14 - Z powodu nierozumu.
15,15 - Por. Ps 115[113],4-8.
15,16 - "W dzierżawie" - zob. przypis do Mdr 15,8; "podobnego" - bo posąg będzie nieożywiony.
15,19 - Przez to, że się stały przedmiotem czci Bogu należnej. Por. Rdz 1,22.28; Rdz 3,14.
16,2 - Por. Wj 16,2n.12n; Lb 11,4nn.18-23.31n.
16,5 - Żydów na pustyni.
16,6 - Wąż miedziany na pustyni, typ krzyża: Lb 21,6-9; J 3,14-17.
16,11 - Tzn. o Bogu.
16,13 - 1 Sm 2,6; por. Pwt 32,39.
16,14 - Z Otchłani.
16,17 - Aluzja do gradu z piorunami; por. Wj 9,23n.
16,20 - Manna (Por. Wj 16,13-21; Ps 77,25 wg LXX). Liturgia Bożego Ciała odnosi te słowa do Eucharystii - jako antytypu; por. J 6,31-35.49-51.
16,22 - Manna nietrwała jak śnieg i lód, podobna do nich; por. Mdr 19,21.
17,2 - "Ciemnością" - por. Wj 10,21-23; "zbiegowie" - inni tłum.: "wyłączeni spod wiecznej Opatrzności".

Zobacz rozdział

Możesz więcej!

Notatki do fragmentów
Historia ostatnio wyszukanych

Załóż konto

Księga Mądrości

Mdr

Zobacz wstęp i często szukane fragmenty

Dowiedz się więcej!

Masz pomysł?

Napisz do nas i pomóż nam rozwijać wyszukiwarkę

Kontakt

Odkrywaj Słowo Boże

Zobacz co inni wyszukiwali

Zainspiruj się

Polecamy

Kto słucha nie błądzi

Kto słucha nie błądzi