GRZECHY I KARA ZA NIE
Życie narodowe z dala od Boga
8 5 Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala; jak długo jeszcze nie będą mogli być uniewinnieni
6 synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski.
7 Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy.
8 Izrael został pochłonięty; teraz on wśród narodów - jest jak sprzęt bez wartości.
9 Pobiegli do Asyrii jak osioł dziki, samotny: Efraim kupił sobie sprzymierzeńców.
10 Niech sobie kupują między narodami, lecz ich rozproszę i wkrótce przestaną namaszczać* królów i książąt.
Przeciw kultowi tylko zewnętrznemu
11 Wiele ołtarzy* Efraim zbudował, ale mu służą jedynie do grzechu.
12 Wypisałem im moje liczne prawa, lecz je przyjęli jako coś obcego.
13 Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy - niech wrócą znów do Egiptu!