OGÓLNE NAPOMNIENIA MĄDROŚCI
Trzymaj się Boga!
Ufność w Bogu
3 5 Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku,
6 myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna.
7 Nie bądź mądrym we własnych oczach, Boga się bój, zła unikaj:
8 to ciału zapewni zdrowie, a pokrzepienie twym kościom.
9 Czcij Pana [ofiarą] z twego mienia i pierwocinami całego dochodu,
10 a twoje spichrze napełnią się zbożem i tłocznie przeleją się moszczem.
11 Upomnieniem Pańskim nie gardź, mój synu, nie odrzucaj ze wstrętem strofowań*.
12 Bowiem karci Pan, kogo miłuje, jak ojciec syna, którego lubi.
Wartość mądrości
Bezcenny skarb
13 Szczęśliwy, kto mądrość osiągnął, mąż, który nabył rozwagi:
14 bo lepiej ją posiąść niż srebro, ją raczej nabyć niż złoto,
15 zdobycie jej lepsze od pereł, nie równe jej żadne klejnoty.
16 W prawicy swej trzyma ona dni długie, w lewicy - bogactwo, pomyślność;
17 jej drogi drogami miłymi, ku szczęściu wiodą wszystkie jej ścieżki.
18 Dla tego, co strzeże jej, drzewem jest życia, a kto się jej trzyma - szczęśliwy.
19 Pan umocnił ziemię mądrością, niebiosa utwierdził rozumem.
20 Przez Jego wiedzę wytrysły odmęty, a rosę spuszczają obłoki.
Zapewnienie bezpieczeństwa
21 * Przezorności, rozwagi, strzeż, mój synu, niech one ci z oczu nie schodzą,
22 a życiem twej duszy się staną, wdzięczną ozdobą dla szyi.
23 I drogą swą pójdziesz bezpiecznie, bo noga się twoja nie potknie;
24 gdy spoczniesz*, nie zaznasz trwogi, zaśniesz, a sen twój będzie przyjemny.
25 Nagły strach cię nie przerazi ni klęska, gdy dotknie przewrotnych;
26 bo z tobą jest Pan, przed sidłem twą nogę ochroni.
Pouczenia społeczne
Miłość bliźniego
27 Pracownikom nie odmawiaj zapłaty, gdy masz możność działania*.
28 Nie mów bliźniemu*: «Idź sobie, przyjdź później, dam jutro» - gdy możesz dać zaraz.
29 Nie spiskuj przeciw bliźniemu, gdy mieszka przy tobie beztrosko.
30 Niesłusznie nie sprzeczaj się z nikim, o ile ci zła nie wyrządził.
31 Nie zazdrość krzywdzicielowi, nie skłaniaj się ku jego drogom,
32 bo Pan się brzydzi przewrotnym, a z wiernymi obcuje przyjaźnie.
33 Przekleństwo Pańskie na domu występnego, On błogosławi mieszkanie uczciwych;
34 On się naśmiewa z szyderców, a pokornym udziela swej łaski.
35 Mądrzy dostąpią chwały, udziałem głupich jest hańba.
Zachęta do nabycia mądrości
Największy skarb
4 1 Słuchajcie, synowie, rad ojca, by poznać mądrość, zważajcie!
2 Udzielam wam cennej nauki: nie gardźcie mym pouczeniem,
3 bo i ja byłem synem u ojca, kochanym, jedynym dla matki,
4 a tymi słowami mnie uczył: «Niech będą w tym sercu zamknięte wskazania, strzeż mych nakazów, byś żył;
5 nabywaj mądrości, nabywaj rozwagi, nie zapominaj słów moich ust!
6 Nie gardź nią, bo ciebie ocali, ukochaj ją, będzie cię strzegła.
7 Podstawą mądrości: zdobywaj mądrość, za wszystko, co masz, mądrości nabywaj!*
8 Ceń ją, a czcią cię otoczy, okryje cię sławą, gdy ją posiądziesz;
9 włoży ci wieniec wdzięczny na głowę, obdarzy zaszczytną koroną».
10 Posłuchaj, synu, przyjmij moje słowa, a życie się twoje przedłuży.
11 Poprowadzę cię drogą mądrości, ścieżkami prawości powiodę.
12 Gdy pójdziesz nią - kroki twe będą swobodne, i choćbyś biegł, nie potkniesz się.
13 Słuchaj nauki i nie gardź nią, strzeż jej, gdyż ona twym życiem.
14 Nie wstępuj na ścieżkę grzeszników, nie wchodź na drogę złych ludzi;
15 unikaj jej, na nią nie wkraczaj, omiń ją, odwróć się od niej!
16 Bo nie zasną, gdy czegoś nie zbroją, sen ich odleci, gdy nie zaszkodzą,
17 bo jedzą chleb nieprawości i piją wino przemocy.
18 Ścieżka prawych - to światło poranne, wschodzi - wzrasta aż do południa;
19 droga grzeszników jak gęsty mrok, nie wiedzą, o co się potkną.
20 Zważaj, synu, na moje słowa, do uwag mych nakłoń swe ucho;
21 niech one nie schodzą ci z oczu, przechowuj je pilnie w swym sercu;
22 bo życiem są dla tych, co je otrzymali, lekarstwem całego ich ciała.
23 Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło*.
24 Fałszu ust się wystrzegaj, od warg przewrotnych bądź z dala!
25 Twe oczy niech patrzą na wprost, przed siebie kieruj powieki.
26 Uważaj, gdzie krok masz postawić, i wszystkie twe drogi niech będą pewne.
27 Nie zbaczaj na lewo i prawo, odwróć swą nogę od złego!*
Cudzołóstwo a wierność
Cudza żona
5 1 Ku mojej mądrości zwróć się, mój synu, ku mojej rozwadze nakłoń swe ucho,
2 abyś zachował roztropność, twe usta niech strzegą rozsądku!
3 Bo miód wycieka z warg obcej*, podniebienie jej gładkie jak olej,
4 lecz w końcu będzie gorzka niby piołun i ostra jak miecz obosieczny.
5 Jej nogi zstępują ku śmierci, do Szeolu* zmierzają jej kroki,
6 byś nie ujrzał drogi życia, jej ścieżki wiją się niedostrzegalnie*.
7 Więc teraz, mój synu, posłuchaj: nie odstępuj od moich pouczeń;
8 idź drogą swą od niej daleko, pod drzwi jej domu nie podchodź,
9 byś obcym swej sławy nie oddał, a lat swych okrutnikowi,
10 by z pracy twej inni nie tyli, by mienie twe nie szło w dom obcy.
11 Na końcu przyjdzie ci wzdychać, gdy ciało i siły wyczerpiesz.
12 Powiesz: «Nie cierpiałem upomnień - nauką wzgardziło moje serce,
13 nie dbałem na głos wychowawców, nie dawałem posłuchu nauczającym mnie;
14 o włos, a popadłbym w wielkie nieszczęście pośród rady i zgromadzenia».
15 Pij wodę z własnej cysterny*, tę, która płynie z twej studni.
16 Na zewnątrz mają bić twoje źródła? Tworzyć na placach strumienie?
17 Niech służy dla ciebie samego, a nie innym wraz z tobą;
18 niech źródło twe świętym* zostanie, znajduj radość w żonie młodości.
19 Przemiła to łania i wdzięczna kozica*, jej piersią upajaj się zawsze, w miłości jej stale czuj rozkosz!
20 Po cóż, mój synu, upajać się obcą i obejmować piersi nieznanej?
Nieprawość zgubą człowieka
21 Bo drogi ludzkie - przed oczyma Pana, On widzi wszystkie ich ścieżki.
22 Gdy grzesznym nieprawość owładnie, trzymają go więzy występku.
23 Umrze on z braku nauki, pobłądzi z ogromu głupoty.
6 1 Gdy za bliźniego ręczyłeś, mój synu, gdy za obcego* ręką świadczyłeś -
2 słowami swych ust się związałeś, mową warg własnych jesteś schwytany.
3 Uwolnij się, uczyń to, synu, boś dostał się w ręce bliźniego: idź, biegnij* i na bliźniego nalegaj;
4 oczom swym zamknąć się nie daj, powiekom nie dozwól odpocząć;
5 jak gazela wyrwij się z ręki, jak ptaszek z potrzasku ptasznika.
6 Do mrówki się udaj, leniwcze, patrz na jej drogi - bądź mądry:
7 nie znajdziesz u niej zwierzchnika ni stróża żadnego, ni pana,
8 a w lecie gromadzi swą żywność i zbiera swój pokarm we żniwa.
9 Jak długo, leniwcze, chcesz leżeć? A kiedyż ze snu powstaniesz?
10 Trochę snu i trochę drzemania, trochę założenia rąk, aby zasnąć:
11 a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga i niedostatek - jak biedak żebrzący*.
12 Człowiekiem nikczemnym jest i nicponiem: kto chodzi z kłamstwem na ustach,
13 oczyma strzela, szurga nogami, palcami swymi wskazuje;
14 a w sercu podstęp ukrywa, stale przemyśliwa zło, jest podnietą do kłótni.
15 Dlatego nagle zagłada nań przyjdzie: w mgnieniu oka zniszczony - i nieodwracalnie.
16 * Tych sześć rzeczy w nienawiści ma Pan, a siedem budzi u Niego odrazę:
17 wyniosłe oczy, kłamliwy język, ręce, co krew niewinną wylały,
18 serce knujące złe plany, nogi, co biegną prędko do zbrodni,
19 świadek fałszywy, co kłamie, i ten, kto wznieca kłótnie wśród braci.
20 Strzeż, synu, nakazów ojca, nie gardź nauką matki,
21 w sercu je wyryj na zawsze i zawieś sobie na szyi!
22 Gdy idziesz, niech one cię wiodą, czuwają nad tobą, gdy zaśniesz; gdy budzisz się - mówią do ciebie:
23 bo lampą jest nakaz, a światłem Prawo*, drogą do życia - upomnienie, nagana.
Niebezpieczeństwo cudzołóstwa
24 One cię strzegą przed złą kobietą, przed obcą, choć język ma gładki:
25 jej wdzięków niech serce twoje nie pragnie, powiekami jej nie daj się złowić,
26 bo nierządnicy wystarczy kęs chleba, zamężna zaś czyha na cenne życie*.
27 Czy schowa kto ogień w zanadrzu, by nie zajęły się jego szaty?
28 Czy kto pójdzie po węglach ognistych, a stóp nie poparzy?
29 Tak ten, kto idzie do żony bliźniego, kto jej dotknie, nie ujdzie karania.
30 Nie ma hańby dla tego, kto kradnie, by wnętrze napełnić, gdy głodny;
31 a siedmiokrotnie zwróci złapany , wszystko, co w domu ma, odda.
32 Lecz kto cudzołoży, ten jest niemądry: na własną zgubę to czyni.
33 Chłostę i wstyd on tu znajdzie, a jego hańba się nie zmaże:
34 bo zazdrość pobudza gniew męża, nie okaże litości w dniu pomsty,
35 na okup za winę nie spojrzy, dary odrzuci, choćbyś je mnożył.
Przeciw uwodzicielce
Przestroga dla młodzieńca
7 1 Synu, przestrzegaj słów moich, moje nakazy przechowuj u siebie!
2 Strzeż mych nakazów, byś żył, jak źrenicy oka - mych uwag.
3 Do palca je swego przymocuj, na tablicy serca je zapisz.
4 Mów do mądrości: «Ma siostro!»*, przyjaciółką nazywaj roztropność,
5 abyś się ustrzegł przed cudzą żoną, przed obcą, co mowę ma gładką.
6 Przez okno bowiem swego domu, przez kratę się przyglądałem,
7 ujrzałem wśród nieświadomych, poznałem pomiędzy chłopcami młodzieńca lekkomyślnego.
8 Przechodził ulicą obok narożnika, na drogę do domu jej wstąpił,
9 o zmroku, o późnej godzinie, pod osłoną nocnych ciemności.
10 Oto kobieta wychodzi naprzeciw - strój nierządnicy, a zamiar ukryty,
11 wzburzona, nieopanowana, nie ustoi w domu jej noga:
12 to na ulicy, to na placu, na każdym rogu czatuje.
13 Chwyciła go i obejmuje, z bezczelną miną doń rzekła:
14 «Miałam złożyć ofiarę biesiadną*, dziś dopełniłam swych ślubów,
15 wyszłam tobie naprzeciw, zaczęłam cię szukać, znalazłam.
16 Kilimem swe łoże wysłałam, kobiercem wzorzystym z Egiptu,
17 swą pościel mirrą skropiłam, aloesem i cynamonem.
18 Chodź, pijmy rozkosz do rana, miłością się cieszmy,
19 bo mąż poza domem przebywa, udał się w drogę daleką:
20 wór pieniędzy zabrał ze sobą, ma wrócić na pełnię księżyca».
21 Omamiła go długą namową, pochlebstwem swych warg go uwiodła;
22 podążył tuż za nią niezwłocznie, jak wół, co idzie na rzeź, jak jeleń związany powrozem*,
23 aż strzała przeszyje wątrobę; jak wróbel, co wpada w sidło, nieświadom, że idzie o życie.
24 Teraz, synowie, słuchajcie mnie, zważajcie na słowa ust moich;
25 niechaj twe serce w jej stronę nie zbacza, po ścieżkach jej się nie błąkaj;
26 bo wielu raniła, strąciła ich wielu - a wszystkich zabiła.
27 Dom jej drogą jest do Szeolu: co w podwoje śmierci prowadzi.
Mądrość zaleca samą siebie
Nawoływanie Mądrości
8 1 Czyż Mądrość* nie nawołuje? nie wysila głosu Roztropność?
2 Na najwyższym szczycie, przy drodze, na rozstaju zasiada,
3 przy bramach, u wejścia do miasta, w przejściach głos swój podnosi:
4 «Odzywam się do was, mężowie, wzywam was, synowie ludzcy,
5 prostacy - mądrości się uczcie, nierozumni - nabierzcie rozsądku!
6 Słuchajcie, mówię rzeczy wzniosłe, z warg moich wychodzi prawość,
7 podniebienie me prawdę podaje, wstrętna mym wargom nieprawość.
8 Moje wszystkie mowy są słuszne - obcy mi fałsz i krętactwo -
9 dla rozumnych one wszystkie są jasne, prawe dla tych - co mądrość posiedli.
10 Nabądźcie moją naukę - nie srebro, raczej wiedzę - niż złoto najczystsze;
11 bo mądrość cenniejsza od pereł i żaden klejnot nie jest jej równy».
12 Jam Mądrość - Roztropność mi bliska*, posiadam wiedzę głęboką.
13 Bojaźnią Pańską - zła nienawidzić. Nie znoszę dumy, złych dróg, wyniosłości ust przewrotnych.
14 Moja jest rada i stałość, moja - rozwaga, potęga*.
15 Dzięki mnie królowie panują, słusznie wyrokują urzędnicy.
16 Dzięki mnie rządzą władcy i wielmoże - rządcy prawowierni.
17 Tych kocham, którzy mnie kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka.
18 Bogactwo jest ze mną i sława, wspaniałe dobra i prawość;
19 mój owoc cenniejszy niż złoto, a plony niż srebro najczystsze.
20 Drogą prawości ja kroczę, ścieżkami sprawiedliwości,
21 by przyjaciół obsypać bogactwem i napełnić ich skarbce.
22 Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna,
23 od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała.
24 Przed oceanem* istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody;
25 zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć;
26 nim ziemię i pola uczynił - początek pyłu na ziemi*.
27 Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił* sklepienie nad bezmiarem wód,