52 6 W czwartym zaś miesiącu, dziewiątego dnia, kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludu kraju,
5 16 Jego kołczan jest niby grób otwarty, wszyscy [mężowie] są bohaterami.
9 21 Trupy ludzkie leżą jak nawóz na polu, jak snopy za żniwiarzem, których nikt nie zbiera».