4 1 Ach! Jakże sczerniało złoto, zmieniło się złoto najczystsze! Rozrzucone są święte kamienie po rogach wszystkich ulic*.
3 8 Nawet gdy krzyczę i wołam, On tłumi moje błaganie;
4 7 Jej młodzieńcy* nad śnieg jaśniejsi i bielsi od mleka, ciałem czerwieńsi nad koral, wyglądali jak szafir.