1 17 Wyciągnął Syjon swe ręce - nikt go nie pociesza; Pan nasłał na Jakuba sąsiadów ciemięzców. Stała się Jerozolima ohydną w ich rękach.
1 11 Jęczy cały jej lud, szukając chleba, na żywność swoje skarby wydali, by siły przywrócić: «Wejrzyj, przypatrz się, Panie, jak mnie znieważono».
1 5 Wszyscy jego ciemięzcy są górą, szczęśliwi są jego wrogowie, albowiem zasmucił go Pan za mnóstwo jego grzechów*, dzieci poszły w niewolę [gnane] przed ciemięzcą.