6 7 Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy?* [...]
7 6 Bo syn znieważa ojca, córka powstaje przeciw swej matce, synowa przeciw swej teściowej: nieprzyjaciółmi człowieka są jego domownicy*.
6 9 Głos Pana woła do miasta: <A mądrością jest bać się imienia Twojego>: «Słuchajcie rózgi i Tego, co ją ustanowił*.