WSTĘPNE MOWY MOJŻESZA
Nie grozić Edomitom!
2 1 Wtedy zawracając, ruszyliśmy przez pustynię w kierunku Morza Czerwonego, jak mi powiedział Pan. Przez długi czas okrążaliśmy góry Seir.
2 I Pan mi powiedział:
3 «Dosyć tego krążenia w tych górach. Zwróćcie się na północ.
4 Lecz daj polecenie ludowi: Przejdziecie* przez posiadłość braci waszych, synów Ezawa, mieszkających w Seirze. Oni się was lękają, lecz strzeżcie się bardzo.
5 Nie zaczepiajcie ich, gdyż nie dam wam nic z ich ziemi, nawet tyle, co stopa zakryje, bo Ezawowi dałem na własność góry Seir*.
6 Pokarm do jedzenia kupujcie od nich za pieniądze! Nawet wodę do picia nabywajcie od nich za zapłatą!
7 Przecież Pan, twój Bóg, który ci błogosławił w pracach twych rąk, opiekuje się twoją wędrówką po tej wielkiej pustyni. Oto czterdzieści lat Pan, twój Bóg, jest z tobą, i niczego ci nie brakowało».
8 Odeszliśmy więc od braci naszych, synów Ezawa, mieszkających w Seirze, przez Arabę, Elat i Esjon-Geber*. Zawróciliśmy i wyruszyliśmy w kierunku pustyni Moabu.
9 Wtedy rzekł do mnie Pan: «Nie napadaj na Moabitów*, nie podejmuj z nimi wojny, bo nie oddam ci nic z ich ziemi na własność, gdyż synom Lota dałem na własność Ar.
10 - Poprzednio mieszkali w niej Emici, naród wielki, liczny i wysoki jak Anakici.
11 Zaliczano ich do Refaitów*, jak i Anakitów. Lecz Moabici nazywają ich Emitami.
12 W Seirze mieszkali dawniej Choryci*, lecz synowie Ezawa wypędzili ich i wyniszczyli, aby się osiedlić na ich miejscu, jak uczynił Izrael w ziemi, którą mu Pan dał w posiadanie. -
13 A teraz w drogę! Przejdźcie przez potok Zared!» Przeszliśmy więc przez potok Zared.
14 Cały czas podróży w Kadesz-Barnea do potoku Zared wynosił trzydzieści osiem lat, aż wyginęło w obozie całe pokolenie mężów zdatnych do walki, jak im to Pan poprzysiągł.
15 Tak zaciążyła nad nimi ręka Pana, aby ich usunąć z obozu, aż do zupełnego zniknięcia.