4 7 Czymże ty jesteś, góro wysoka*, dla Zorobabela? On położy kamień na szczycie, wśród radosnych okrzyków: Dzięki, dzięki* za nią!»
2 1 Później podniósłszy oczy patrzyłem. I oto zobaczyłem cztery rogi*. [...]
9 13 Albowiem Judę trzymam w pogotowiu, jak łuk napinam Efraima, jak włócznią kieruję synami twymi, Syjonie, przeciwko synom twoim, Jawanie*, i miecz mocarza z ciebie uczynię.