2 10 «Rozchwyćcie srebro, rozchwyćcie złoto!», bo nie ma końca ten zasób... nadmiar wszelkich kosztowności.
3 19 Nie ma lekarstwa* na twoją klęskę, nieuleczalna jest twoja rana. Wszyscy, którzy usłyszą wieść o tobie, w dłonie klaskać będą nad tobą; bo na kogóż nie przechodziła wciąż twoja niegodziwość?
2 7 Śluzy rzeczne się otworzyły, a pałac* jest przerażony.